Zastanawiamy się, czy możemy to napisać z pełnym przekonaniem. I tak, możemy. Po raz pierwszy od około 20 lat tak bardzo czekamy na Święta. Żeby nie było, przez ten czas Boże Narodzenie zawsze było ważnym, bardzo ważnym czasem. Tylko brakowało tego czynnika, który może uczynić je wyjątkowymi. Świątecznej magii. Której pełno w reklamach, ale którą mało kto tak naprawdę czuje.

Stres, przedświąteczna logistyka – kupowanie prezentów, sprzątanie domu, planowanie i robienie zakupów spożywczych. Nerwowość, żeby ze wszystkim się wyrobić. Żeby jakkolwiek połączyć to z codziennością. Bo chodzenie do pracy i inne obowiązki nie znikają, żebyśmy mogli oddać się szorowaniu okien. Na końcu pojawia się zmęczenie, a świąteczny nastrój… hm, gdzie u licha on się podział?

Co się zmieniło?

Czego więc w tym roku poczuliśmy więcej niż przez poprzednie 20 lat? Dziecięcej radości. Nasze dzieci podrosły już na tyle, że lepiej rozumieją, czym są Święta. A my, dzięki nim, sami czujemy się trochę jak dzieciaki, które podskakują z radości, gdy myślą o choince, szaleją z prezentami w sklepie z zabawkami, podśpiewują świąteczne piosenki pod nosem i z całego serca cieszą się, że będą razem. Tak zwyczajnie.

Bo czy dziecko zwraca uwagę na pięknie wysprzątany dom? Nie. Ono cieszy się tym, że wkoło są najważniejsi dla niego ludzie. Że Ci ludzie nie powtarzają wciąż: „zaraz, teraz nie mam czasu”, nie biegają gdzieś obok, zawsze zajęci, tylko są o tu właśnie, dostępni i gotowi zagrać wspólnie w grę, poukładać klocki, pobawić się w psi patrol czy pomóc opiekować się stosem lalek. Cieszy się, że całą rodziną idzie po choinkę, robi własnoręcznie ozdoby. A czy ta bombka z reniferem to powinna być na środku czy może gdzieś niżej? Jaki kształt pierniczka teraz zrobić i jak go udekorować? To jest właśnie to, co powinno nas cieszyć. Niby banalne. Ale im dłużej żyjemy, tym większe mamy poczucie, że wiara w te banały zapewniłaby nam częstsze uśmiechy na co dzień.

Życzymy Wam i sobie

Kochani, z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy Wam i sobie także, aby w naszym życiu gościło jak najwięcej banału. Życzymy przekonania, że czas poświęcony ludziom, których kochamy to najlepsza inwestycja, jaką ludzkość wymyśliła. Pamiętajmy, aby nasi bliscy zawsze wiedzieli, jak ważni są dla nas. Niech jak najczęściej towarzyszą nam dobre słowa, podziękowania, pochwały. Jeśli czujecie ich deficyt, to spokojnie, używajcie ich, a wrócą do Was szybko. Pamiętajmy o tym, że umysł i ciało mamy jedne, więc warto o nie dbać. Róbmy to dla siebie i dla ludzi, którzy się o nas troszczą. Wsłuchujmy się w innych, bo cudza perspektywa pomoże nam zrozumieć, że bardzo mało rzeczy jest czarno-białych. Życzymy chwili czasu, na to, żeby zastanowić się nad tym, jak robić częściej to, co lubimy i co sprawia nam przyjemność. Życzymy Wam i sobie także, żebyśmy żyli prościej.

Iza i Michał