Wiedeń z dziećmi w półtora dnia brzmi jak niezłe wyzwanie. Mało czasu, a miejsc do odwiedzenia w stolicy Austrii jest mnóstwo. Do tego weekendowe odkrywanie miasta wiąże się z całodziennym chodzeniem, co może zmęczyć lub wynudzić dzieci. No ale co, trzeba próbować! W czasach, gdy jeszcze nie mieliśmy Antka i Mai bardzo polubiliśmy krótkie, miejskie wyjazdy. Z dziećmi jest dużo trudniej, ale postanowiliśmy, że nie zrezygnujemy z tego upodobania.

Takie wyjazdy to sztuka kompromisów. Tak, czasami bywa bardzo trudno. Marzyłoby się klapnąć w miłej kawiarni i napić kawy, zjeść pyszne ciastko, porozprawiać o architekturze, cmokając ze znawstwem. A tu dziecięca awantura na środku ulicy, bo przecież dzieci od trzech godzin nie były na placu zabaw. Skandal!

Wiedeń miał być kompromisem między dziećmi a dorosłymi w naszej rodzinie. Nastawialiśmy się na miejsca przyjazne naszym Łobuziakom, chcąc też jednak zobaczyć kawałek tego miasta. Przedstawiamy Wam kilka miejsc, które udało nam się odwiedzić i które polecamy, gdy zamierzacie odwiedzić Wiedeń z dziećmi.

Prater

Prater to ogromny park znajdujący się blisko ścisłego centrum Wiednia. To świetne miejsce na wypoczynek wśród zieleni. Jeśli odwiedzacie stolicę Austrii z dziećmi, to musicie jednak wiedzieć, że mieści się tam również najstarszy park rozrywki na świecie. Prater oferuje ponad 250 atrakcji, jest więc w czym wybierać. Niektóre z nich są wyłącznie dla dorosłych i starszych dzieci, którzy lubią mocne wrażenia. Musieliby mi naprawdę dobrze zapłacić, żebym wsiadł na krzesełkową karuzelę, która kręci się na wysokości ponad 100 metrów… Dla maluchów też znajdziecie wiele karuzel, powolnych kolejek czy samochodów, którymi mogą jeździć same lub z rodzicami. Bez obaw możecie tam iść nawet z dwulatkami. Antek i Maja bawili się świetnie. Choć widzieliśmy narastające u nich zmęczenie, to cały czas ciągnęli nas do kolejnych atrakcji.

Bardzo spodobało nam się to, że za każdą z nich płaci się oddzielnie. Opłaty za atrakcje dla młodszych dzieci wynosiły 2-3,5 euro. Samo wejście na teren lunaparku jest bezpłatne. Dzięki temu Prater można odwiedzić np. tylko na godzinę czy dwie, nie bojąc się, że za samo wejście zapłacimy sumę, która będzie absurdalna w stosunku do tego, ile atrakcji zdążymy odwiedzić w tym czasie.

No i wata cukrowa! Stwierdziliśmy, że chyba nie znajdziemy lepszego miejsca na pierwszą degustację. Byliśmy ciekawi reakcji dzieci, przecież ten cukier to taka cudowna, zakazana substancja, że jak dostaną ją w dawce XXL, to zwariują ze szczęścia. Ale o dziwo, wata nie zyskała ich wielkiej przychylności. Maja z początku się jej bała, w ogóle nie chciała wziąć jej do ręki. Antek trochę podziamgał, ale w rezultacie oddał po kilku kęsach. Nic straconego, resztę zjadł tatuś 😛

Minusem dla nas było to, że po godzinie 20 zrobiło się bardzo głośno. Zewsząd leciała inna muzyka, co stało się bardzo męczące.  Miejscami jest trochę kiczowato, ale w końcu to lunapark, więc nie czepiajmy się 😉

Muzeum Historii Naturalnej

Po przeczytaniu nazwy pewnie ziewnęliście z nudów. Niesłusznie! To chyba nasz faworyt. Staramy się pokazywać naszym Maluchom, że muzea to miejsca, które warto odwiedzać i ta atrakcja Wiednia doskonale się w to wpisuje. W Muzeum Historii Naturalnej możecie odbyć podróż przez historię Ziemi i poznać bogactwo przyrody. Dzieci będą zachwycone podziwianiem setek figur zwierząt, począwszy od tych najmniejszych po słonie, żyrafy, lwy czy hipopotamy. Zobaczenie mamuta to też nie najgorsza rzecz. Największą atrakcję stanowią chyba szkielety dinozaurów oraz ożywiony model Allosaurusa, od którego nikt nie mógł oderwać wzroku. Dorośli i dzieci wyglądali na równie zachwyconych. Antek bał się nieco spotkania z dinozaurem, będąc jednocześnie zafascynowanym poruszającym się stworem.

W licznych salach zobaczycie także wystawy geologiczne i minerały czy meteoryty, jak również figury pierwotnych ludzi, a także prostsze formy życia. Spokojnie szykujcie sobie kilka godzin, bo naprawdę warto!

Hofburg

Ogromna rezydencja Habsburgów robi wrażenie. Zwykle gdy mówimy o rezydencjach, to na myśl przychodzi jakiś okazały dom. Tutaj tymczasem mamy kompleks pałaców. Hofburg powstał w XIII wieku i przez kilkaset lat był cały czas rozbudowywany przez kolejnych władców. Ja się nie dziwię, przecież to oczywiste, że każdy chciał dodać coś od siebie. W ten sposób wyszło 19 dziedzińców, 50 klatek schodowych i 2600 pokoi.

Świetnym miejscem na odpoczynek będzie jeden z pięknych ogrodów, które znajdują się na terenie kompleksu. W Burggarten warto odwiedzić palmiarnię i motylarnię – można tu podziwiać kilkaset latających swobodnie motyli.

Absolutnie zachwyca sala reprezentacyjna w Austriackiej Bibliotece Narodowej. Długa na prawie 80 metrów i wysoka na 20 metrów, urzekająca barokowym stylem wypełniona jest po sufit 200 tysiącami tomów. Każdy miłośnik książek zakocha się po uszy w tym miejscu. Antosiowi, naszemu małemu molowi książkowemu, chyba się spodobało, bo bardzo się uparł, że musi zrobić kilka zdjęć.

Katedra św. Szczepana

Blisko Hofburga, w sercu wiedeńskiej starówki odnajdziecie Katedrę św. Szczepana, która stanowi jeden z symboli miasta i całej Austrii. Warto wejść do środka (bezpłatnie), aby podziwiać gotycko-barokowe wnętrza.

Schönbrunn

Letnia rezydencja Habsburgów, czyli przepiękny pałac Schönbrunn i towarzyszące mu ogromne ogrody to stały punkt wszystkich wycieczek. Zbliżał się już koniec naszego drugiego dnia zwiedzania, byliśmy już wszyscy mocno zmęczeni, ale uznaliśmy zgodnie, no, prawie zgodnie, bo Antek jęczał, że woli plac zabaw, że nie odpuścimy tej atrakcji i resztkami sił dociągnęliśmy się do Schönbrunn. Nie żałowaliśmy. Było już za późno na zwiedzanie wnętrz pałacu, więc cieszyliśmy się spacerem wśród ogrodów.

Atrakcji dla dzieci tutaj nie brakuje. Po ogrodach przespacerujecie się za darmo, natomiast za dodatkową opłatą możecie odwiedzić muzeum dla dzieci, gdzie pokazane jest, jak żyły cesarskie dzieci. Znajdziecie tu także ogród zoologiczny – najstarsze działające zoo na świecie, w którym mieszka kilkaset gatunków zwierząt. Zabrakło nam już czasu na te atrakcje, więc postaramy się nadrobić przy kolejnej wizycie w Wiedniu 🙂

Naschmarkt

Jeśli szukacie miejsca na obiad czy kolację, to na pewno warto odwiedzić ten targ żywności. Znajdziecie tu stoiska ze wieloma świeżymi produktami, przyprawami czy słodyczami, a przede wszystkim liczne knajpki serwujące dania kuchni z całego świata.

Na targ dotarliśmy głodni po podróży, więc ogromny sznycel wiedeński był tym, czego potrzebowaliśmy. Naschmarkt przyciąga licznych turystów, jak również miejscowych. Atmosfera wydawała się dosyć luźna, więc nie musieliśmy się obawiać, że nasze pełne życia Puciaczki nie będą współgrać z białymi obrusami i nadętym towarzystwem, jak to bywa w wielu restauracjach.

Na pewno wrócimy do Wiednia

Wiedeń ma klimat, to na pewno. Miasto zachwyca urokliwą architekturą, a o kolejne piękne budynki i atrakcje można się wręcz potknąć. Nie zobaczyliśmy wszystkiego, o czym wstępnie myśleliśmy, ale to nic, bo mamy konkretne powody, żeby szybko wrócić do Wiednia 🙂

To nie był dla nas łatwy wyjazd, bo Antoś z Mają chwilami dawali popalić. Ale gdy Antek z ożywieniem opowiada, co widział, a Maja ochoczo przytakuje bratu, opisując, że było „siajnieś” (co znaczy fajnie), to wiemy, że było warto. Wspólnie zobaczyliśmy kolejny kawałek świata i to jest najważniejsze 🙂

M.

Informacje praktyczne:

– dojazd z lotniska – polecamy przejazd pociągiem. Lotnisko jest połączone ze stacją kolejową, więc jest to komfortowa opcja. Możecie skorzystać z połączeń Austriackich Kolei Federalnych (ÖBB), których pociągi kursują co najmniej dwa razy na godzinę, a bilet kosztuje zaledwie 2,3 euro. Przejazd z lotniska na stację Wien Mitte, która znajduje się w centrum miasta, trwał około 25 minut. Stamtąd łatwo przesiądziecie się do metra. Rozkład jazdy możecie sprawdzić tutaj: http://fahrplan.oebb.at.

Można także podróżować pociągiem City Airport Train (CAT), który jedzie kilka minut szybciej. Bilet normalny w jedną stronę kosztuje jednak już 12 euro, a powrotny 21 euro.

Bilety na pociągi bez problemu kupicie w automatach na lotnisku lub na dworcu.

Schönbrunn – bezpłatnie możecie podziwiać pałac z zewnątrz oraz część ogrodów. Pozostałe atrakcje oraz zwiedzanie wnętrz pałacu są płatne. Istnieje wiele różnych pakietów, w zależności od tego, ile chcielibyście zobaczyć. Aktualny cennik znajdziecie tutaj: https://www.schoenbrunn.at/unsere-tickets-touren/alle-tickets-touren/.

Muzeum Historii Naturalnej bilety kupiliśmy w kasach muzeum. Bilet normalny kosztuje 12 euro, a dzieci i młodzież do 19. roku życia wchodzą bezpłatnie. Bilety możecie także kupić online: https://www.nhm-wien.ac.at/en/online_ticketing/ticket_standard.

Austriacka Biblioteka Narodowa normalny bilet wstępu do Sali reprezentacyjnej kosztuje 8 euro, dzieci i młodzież poniżej 19 lat także i tutaj mają bezpłatne wejście. Bilety są dostępne również online: https://www.onb.ac.at/en/museums/state-hall.