Spotykamy się wieloma z opiniami, że wakacje z dziećmi to żadne wakacje. Bo jak tu odpocząć, gdy dzieciaki wstają z samego rana, wariują cały dzień i ciągle czegoś chcą. A przecież każdy marzy o tym, żeby wypocząć po trudach codziennej pracy zawodowej czy pracy w domu. I tym bardziej po co ciągnąć je gdzieś dalej, szkoda czasu, zachodu i pieniędzy. To już lepiej w domu przesiedzieć. Przecież takie mniejsze dzieci, to i tak za kilka lat nie będą niczego pamiętać z wyjazdu. Ma to sens, prawda?

Podróże z dziećmi to nie tylko piękne zdjęcia z Instagrama

Bez dzieci na pewno byłoby łatwiej. Z pewnością można więcej zobaczyć, bo jednak z maluchami niekoniecznie wejdziemy wszędzie. A jeśli już wejdziemy kontemplować sztukę do muzeum, to niekoniecznie musi się to w pełni udać. Chciałoby się wejść do eleganckiej, znanej kawiarni. Pyszna kawa, wyjątkowe desery. Ale patrzysz do środka i widzisz, że nastrój raczej nobliwy. A Twoje umorusane dzieci gotowe są rzucić się na każdy deser, jaki zobaczą, a niekoniecznie delektować się nim ze znawstwem. Knajpy też wybierasz raczej takie, gdzie kelner nie dostanie zawału widząc spadające na podłogę dzieciom jedzenie. Chcesz zobaczyć wyjątkowy zabytek? Fajnie, ale Twoje dziecko właśnie chce na plac zabaw. I oczywiście, że nóżki bolą. Zawsze bolą. W magiczny sposób przestają, jak trzeba iść do budki z lodami. Wieczorny drink w klimatycznym barze? Chyba niekoniecznie, bo trzeba położyć dzieci spać, a potem ich przecież nie zostawisz samych w pokoju.

Tak to wygląda. Podróże z dziećmi to nie jest seria zdjęć z Instagrama. To także bolące nóżki, kaprysy, wielki głód, chociaż przed chwilą był obiad, chęć kupowania dziwnych pierdołek, poszukiwania placów zabaw, poranne pobudki. Już Was odstraszyliśmy od podróżowania z maluchami? Jeśli jeszcze się wahacie, to powiemy Wam, że kochamy wojaże z dziećmi!

Nie, nie odbiło nam. Podróże z dziećmi są czasami bardzo trudne. Ale mimo wszystko, są tego naprawdę warte. 

Dlaczego warto zabrać dziecko w podróż?

  1. Uważamy, że mamy wielkie szczęście i przywilej mogąc pokazywać dzieciom świat. Odkrywanie wraz z nimi nowych miejsc, ukazywanie im różnorodności, tego, że w innych krajach ludzie mogą wyglądać inaczej, jeść coś innego niż my, mieć odmienne zwyczaje, jest wielką przygodą. Także bliższe podróże po Polsce odkrywają przed dziećmi nieznane. Bo jednak nie każdy ma pod domem wielkie góry, piękne jeziora, morze czy zamki. To dla maluchów zupełnie inna rzeczywistość niż ich codzienność.

2. Podróże to dla dzieci wielka radość. Maluch widzący ogromne morze, uciekający przed falami, odkrywający zupełnie nieznane mu rzeczy jest naprawdę szczęśliwy.

3. Częsta jest opinia, że podróże z małymi dziećmi nie mają większego sensu, bo przecież i tak nic z tego nie zapamiętają. Hm, ale czy to znaczy, że dopóki pamięć malucha się nie wykształtuje mocniej, to mamy siedzieć z nim w domu i starać się jedynie przetrwać, ucząc jedynie niezbędnych rzeczy? Nie zapamiętają szczegółów z wyjazdów, ale gdy będą oglądać w przyszłości zdjęcia z nich, to będą czuć, jak wiele wspaniałych chwil spędzili z rodziną. A ciekawość świata i chęć poznania drugiego człowieka zostanie z nimi już na zawsze.

4. Podczas wyjazdu mamy czas tylko dla siebie. Na urlopie jesteśmy wyłączeni z codziennej gonitwy. Nie stresujemy się tym, że jutro będzie ciężki dzień w pracy, nie myślimy o domowych obowiązkach, nie staramy się po raz kolejny dokonać niemożliwego, czyli upchnąć w czasie naszych wszystkich zadań. Możemy skupić się w pełni na najbliższych. Mamy czas, żeby naprawdę porozmawiać i budować naszą relację.

5. Jako rodzice mamy szansę inaczej spojrzeć na świat. Możemy wraz z dziećmi wspólnie zainteresować się jakimąś błahostką, na którą nie zwrócilibyśmy uwagi, np. pędząc rano do przedszkola. Więc czemu nie usiąść na ławce i wspólnie nie obserwować zachowań ptaków? Nagle okazuje się, że wielką radość czerpiemy z szukania muszelek na plaży albo wspólnego budowania zamku z piasku.

Po każdym powrocie ze wspólnych wojaży, nasze dzieci przez kilka dni bawią się w „wyjazd” i układają poduszki na podłodze, udając, że to samolot, którym lecą do miejsca, w którym właśnie byliśmy. A my wiemy, że właśnie spędziliśmy razem wspaniały czas, którego nikt nam już nie zabierze i że tak bardzo warto było ciągnąć się razem przez pół Europy.

Iza i Michał

Jeśli spodobał Ci się tekst i chcesz być z nami na bieżąco, serdecznie zapraszamy do polubienia nas i obserwowania na Facebooku i Instagramie