Barcelona chyba nigdy nam się nie znudzi. Uwielbiamy tam jeździć sami, uwielbiamy jeździć z dziećmi. W dodatku o każdej porze roku. Ale najlepiej nam tam jesienią. Kiedy w Polsce deszcz i szarówka, a drzewa stoją smutno bez liści, w Barcelonie możemy cieszyć się słońcem, palmami i kawą w jednym z wielu kawiarnianych ogródków. W dodatku w październiku i listopadzie dużo mniej tu turystów niż w sezonie, a ceny biletów lotniczych i hoteli mocno idą w dół. No czego tu nie lubić?! 🙂

Stolica Katalonii oferuje tak wiele, że będąc tu pierwszy raz trudno wybrać najważniejsze i najpiękniejsze punkty miasta, szczególnie gdy przyjeżdża się na 3-4 dni. Jeśli więc zadajecie sobie pytanie, co zobaczyć w Barcelonie, to mamy dla Was listę 5 atrakcji, których nie możecie przegapić. Wybitnie turystyczne, owszem, ale nawet jeśli zwiedzając lubicie trochę odbić w bok, to uwierzcie, że te miejsca Was nie zawiodą. Dzięki nim poznacie i poczujecie ducha tego miasta.

Parc Güell

Witamy w baśniowej krainie. To nie jest zwykły park, to nie jest coś, co można porównać do czegoś innego. To unikalne i piękne miejsce, które stworzył nie kto inny, jak Antoni Gaudi. Już nieraz mówiłam, że czuję wielki szacunek i uwielbienie dla twórczości tego architekta, więc nie zdziwiłam się, gdy pierwszy raz zobaczyłam Parc Güela i otworzyłam buzię z zachwytu.

Przy wejściu uwagę zwracają dwa domki, wyjęte prosto z bajki o Jasiu i Małgosi. Trochę jak chatki z piernika, na spiczastych dachach polane słodkim lukrem i przystrojone kolorowymi elementami. Idąc dalej w stronę schodów, uwagę zwraca fontanna z ozdobioną barwnymi kafelkami salamandrą. To właśnie ten niewielki płaz stał się symbolem parku, a jego sława sięga tak daleko, że we wszystkich barcelońskich sklepikach z pamiątkami znajdziecie mnóstwo salamandrowych gadżetów. Cały park to kraina dziwnych form i kształtów, tworzących jednak osobliwą, spójną całość.

Z wielkiego tarasu położonego na terenie parku rozciąga się panorama Barcelony – fantastyczny widok! Z resztą, widokami możecie się też cieszyć w innych częściach parku. Sam taras bardziej znany jest z okalającej jego krawędzie ławki, która wije się niczym wąż i swoimi kolorami zachęca do odpoczynku.

Na terenie Parku Guela znajduje się też Dom Gaudiego – architekt mieszkał tu dwadzieścia lat, a dziś mieści się tu Muzeum Gaudiego, w którym znajdują się m.in. zaprojektowane przez niego meble.

Miłego spaceru! Jestem pewna, że będziecie zachwyceni 🙂

Passeig de Gracia

To jedna z najpopularniejszych ulic w Barcelonie, ciągnąca się od Plaza de Catalunya, do Avenida Diagonal. Znajdziecie tu mnóstwo butików ekskluzywnych marek, więc w razie gdybyście szukali torebki od Chanel albo marynarki od Gucciego, to dobrze trafiliście 🙂 Wyobraźcie sobie jednak, że nas nie przyciągnął tu Saint Laurent, Luis Vuitton czy Stella McCartney, a znowu… Antoni Gaudi.

Tu już upewnicie się w przekonaniu, że to dzięki niemu Barcelona pełna jest kolorów, niecodziennych kształtów i oryginalnych, baśniowych miejsc. Casa Batlló, kamienica przy Passeig de Gràcia to kolejne dzieło tego geniusza. Nie da się przejść obok niej obojętnie, po prostu automatycznie zatrzymujesz się i otwierasz szeroko oczy. Trudno uwierzyć, że ten oryginalny projekt powstał ponad 100 lat temu. Modernizm w najlepszym wydaniu.

Przyznam szczerze, że kamienicę podziwialiśmy tylko z zewnątrz, nie wchodziliśmy do środka. Trochę odstraszyła nas cena, która w zależności od pakietu wynosi od 25 do 35€, a po obejrzeniu wirtualnej wycieczki na stronie uznaliśmy, że cena nie jest współmierna do tego, co znajduje się w środku.

Zaraz po przeciwnej stronie ulicy znajduje się kolejna kamienica zaprojektowana przez Gaudiego: Casa Milà, popularnie zwana La Padrera, czyli kamieniołom. Spektakularna fasada kamienicy, wznosząca się w sercu Passeig de Gracia zwraca uwagę swymi balustradami. Zostały one wykonane z kutego żelaza, w dużej mierze pozyskanego z recyklingu. Ich kształt przypomina królestwo roślin, może nawet głębiny morza pełne wodorostów – w całej kamienicy pełno odniesień do natury.

Tu już warto zapłacić 22€ za wstęp, bo najbardziej spektakularnym miejscem jest taras na dachu. Można z niego podziwiać panoramę miasta, ale nie to przyciąga tu turystów. W tym miejscu znajduje się kolejny symbol Barcelony: ustawione w rzędach kamienne kominy w kształcie wojowników. To widok, który wymyka się wszelkim klasyfikacjom.

Sagrada Familia

Nic na to nie poradzę, że trzecim punktem na naszej mapie zwiedzania jest ponownie budynek projektu Gaudiego. Chociaż budynek to bardzo, bardzo źle powiedziane.Wybitne arcydzieło – chyba tak wypada nazwać tę bazylikę. Jej budowę rozpoczęto w 1882 roku i początkowo projekt zlecono innemu architektowi. Ten jednak skonfliktował się ze stowarzyszeniem finansującym budowę. Projekt przekazano Gaudiemu, który postanowił zmienić zupełnie jego koncepcję.

Wymyślł, że świątynia ma być jednym żyjącym organizmem, a jej elementy mają nawiązywać do natury. Żaden więc nie jest identyczny i wszystkie są rzeźbione oddzielnie. Tak, są rzeźbione, ponieważ budowa Sagrady nadal trwa. Czyli od 137 lat. Jej zakończenie planowane jest na 2026 rok. Sam Gaudi poświęcił jej ponad 40 lat swojego życia. Pochowany został w krypcie na terenie bazyliki.

Sagrada Familia zachwyca z zewnątrz. Dech w piersiach zapiera także to, co zobaczycie w środku. Wjechać można także na wieżę, skąd rozpościera się widok na Barcelonę. I choćbyście mieli nie jeść cały dzień, żeby ostatnie euro wydać na zobaczenie świątyni w środku, to zróbcie to. Serio.

La Barceloneta

Koniecznie musicie odwiedzić tę klimatyczną, przybrzeżną dzielnicę. Ze względu na swoje położenie dawniej była zamieszkiwana głównie przez rybaków, marynarzy i pracowników portu. Potem zaczęło się w niej pojawiać coraz więcej obiektów przemysłowych, ale największe zmiany przeszła przed Igrzyskami Olimpijskimi w 1992 roku. To właśnie wtedy zmieniła nieco swój charakter, wcześniej nie cieszyła się bowiem dobrą sławą.

Obecnie pełna jest knajp, wąskich uliczek, klimatycznych budynków. Dużo tu także miejscowych i turystów, ponieważ jej największą atrakcją jest plaża Barceloneta, przyciągająca tłumy w okresie letnim. Gdy byliśmy na niej poza sezonem, w listopadzie i grudniu, było już dużo spokojniej. Aura jest jednak na tyle sprzyjająca, że nie brakuje miłośników sportów wodnych. Nasze Łobuziaki były przeszczęśliwe, gdy po długim spacerze i marudzeniu, że bolą ich nóżki i są głodni i w ogóle, to dajcie lody, zobaczyli wielką plażę. Uwielbiamy w Barcelonie wiele rzeczy i plaża blisko centrum z pewnością do nich należy.

Zachęcamy do spaceru Passeig de Maritim, promenadą wzdłuż plaży. Warto odwiedzić także Mercat de la Barceloneta, targ, na którym znajdziecie wiele świeżych, lokalnych produktów spożywczych. XIV-wieczna Bazylika Santa Maria del Mar to także jeden z symboli Barcelonety. W ogóle fajnie się tu trochę powłóczyć, wejść w jedną i drugą uliczkę, napić się kawy w jednej z licznych kawiarni albo zjeść pyszną paellę.

La Rambla – serce miasta

Najpopularniejszy deptak w Barcelonie zasłużył sobie na osobny wpis. Na La Ramblii dzieje się tak dużo, że zdecydowaliśmy się poświęcić jej trochę więcej uwagi. Barcelona: spacer La Ramblą – z tego wpisu dowiecie się, dlaczego każdy łasuch powinien zajrzeć do Mercat de la Boqueria, gdzie wypatrzeć chińskiego smoka, dlaczego warto patrzeć pod nogi i gdzie napić się kawy. Opowiemy też o Palau Güell, czyli jednym z pierwszych dzieł Antonia Gaudiego.

Mam nadzieję, że ta długa lista barcelońskich zalet przyda się Wam na Waszej pierwszej wycieczcie po Barcelonie. Ale uwaga! Gwarantuję Wam, że jak już raz tu zawitacie, będziecie chcieli wrócić 🙂

I.

Informacje praktyczne:

Do wszystkich poniższych miejsc bilety kupuje się na konkretny dzień i na konkretną godzinę, więc najlepiej zrobić to przez internet, z odpowiednim wyprzedzeniem, za pośrednictwem oficjalnej strony.

Parc Güell:

Bilety wstępu: Podczas naszej pierwszej wizyty wstęp do parku był całkowicie bezpłatny i można było w nieskrępowany sposób poruszać się po całym jego terenie. Niestety, w 2013 r. Rada Miasta Barcelony zdecydowała o wprowadzeniu biletów do głównej jego części. Bilety można kupić tu: https://parkguell.barcelona/en Ceny: bilet normalny 10€, dzieci do 6 lat wchodzą bezpłatnie (ale muszą mieć bilet), dzieci w wieku 7-12 lat zapłacą 7€.

Bilet nie obejmuje wstępu do Muzeum Gaudiego. Bilety można kupić tu: https://sagradafamilia.org/en/tickets-individuals. Ceny: normalny 5,50€, dzieci do 11 lat wchodzą bezpłatnie (ale muszą mieć bilet).

• Jak dojechać: Park położony jest w dzielnicy Gracia. Jeśli kupiliście bilet do głównej części parku, w jego cenie możecie skorzystać ze specjalnego autobusu, który zabierze Was ze stacji metra Alfons X (żółta linia metra L4) aż pod samo wejście. Innym sposobem na dotarcie do parku jest dojazd metrem do stacji Lesseps (zielona linia metra) i spacer stromą ulicą Carrer de la Mare de Deu del Coll (po wyjściu z metra zobaczycie znaki prowadzące do Parku Guella).

Casa Batllo:

• Bilety wstępu: Można je kupić tu: https://tickets.casabatllo.es/en Ceny biletu w pakiecie podstawowym: normalny 25€, dzieci do 7 lat wchodzą bezpłatnie (ale muszą mieć bilet), dzieci w wieku 7-18 lat zapłacą 22€.

Casa Milà (La Pedrera):

• Bilety wstępu: Można je kupić tu: https://tickets.lapedrera.com/en Ceny biletu w pakiecie podstawowym, jeśli kupione przez internet (przy kasie jest ciut drożej): bilet normalny 22€, dzieci do 7 lat wchodzą bezpłatnie (ale muszą mieć bilet), dzieci w wieku 7-12 lat zapłacą 11€.

Sagrada Familia:

• Bilety wstępu: Można je kupić tu: https://sagradafamilia.org/en/tickets-individuals. Sagrada Familia to najbardziej oblegana atrakcja Barcelony, więc bilet najlepiej kupić z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem, na kilka dni przed może już ich zabraknąć. Ceny biletów normalnych zaczynają się od 17€, dzieci do 11 lat wchodzą bezpłatnie (ale muszą mieć bilet).

• Jak dojechać: Najprościej dostać się tu metrem do przystanku Sagrada Familia. Dojeżdża tu linia 2 (fioletowa) i linia 5 (niebieska)