Portugalia to fascynujący kraj. Począwszy od jego historii, przez naturę, kulturę i kuchnię, aż po mieszkańców, którzy rzadko się śpieszą, za to zawsze się uśmiechają. Przywiozłam stąd nie tylko mnóstwo pięknych wspomnień, ale też wyjątkowo dużo pamiątek i smakołyków. Zobaczcie 7 rzeczy, które spakowałam ze sobą do walizki i żadna wizja nadbagażu nie mogła mnie powstrzymać!

1. Korek

Wiecie, że Portugalia jest największym producentem korka na świecie? Dęby korkowe to prawdziwe bogactwo tego kraju. Najlepszy jego rodzaj pochodzi z regionu Algarve i to właśnie tam znajdziecie najwięcej sklepów i straganów wypełnionych korkowymi różnościami: torebki, portfele, etui do okularów, zegarki (tak, zegarki!), paski, bransoletki, czapki, kapelusze, podkładki kuchenne – co tylko sobie wymarzycie. Szczerze mówiąc dla siebie nic nie kupiłam. Nie znalazłam po drodze żadnej designerskiej pracowni zajmującej się produkcją wyrobów z korka, a te ze straganów… nie mogłam się zdecydować czy są fajne, czy jednak trochę kiczowate 🙂

2. Azulejos

Jak myślę o Portugalii, to od razu mam przed oczami azulejos, czyli ozdobne, kolorowe kafelki, które stanowią elewację wielu miejscowych budynków. Ta technika budowlana powstała już w starożytności, a szerzej rozprzestrzeniła się wraz z kulturą Islamu – na Półwysep Iberyjski, który do XIV wieku pozostawał pod panowaniem Maurów, dotarła z północnej Afryki. Dlatego azulejos są też znakiem rozpoznawalnym hiszpańskiej Andaluzji, choć tam bardziej widoczne są we wnętrzach budynków, niż na ich elewacjach.

W Portugalii znajdziecie mnóstwo wyrobów z motywem azulejos, np. kubki, zatyczki do wina i inne kuchenne gadżety. Ja jednak zdecydowałam się na zwykłą płytkę, która w kuchni stanowi element dekoracyjny i podstawkę pod inne naczynia. Używane azulejos, takie z historią, duszą i klimatem znajdziecie na Targu Złodziei w dzielnicy Alfama (więcej o targu TUTAJ).

3. Porto

Porto to najpopularniejsze wino w Portugali, które produkowane jest tylko i wyłącznie w dolinie rzeki Douro. Wzmacniane, słodkie i aromatyczne, czerwone, białe lub różowe. Jak nietrudno się domyślić, swoją nazwę wzięło od miasta Porto, choć nie jest w nim produkowane.

Z Portugali przywiozłam nowy, pyszny orzeźwiający pomysł na drinka – białe porto z tonikiem i lodem. Musicie spróbować! Idealne na lato 🙂

4. Ginja

To przepyszna, słodka nalewka z wiśni, która powstała w Lizbonie. Znana również jako Ginjinha. W wielu miejscach podawana jest w specjalnych, czekoladowych kieliszkach, które oczywiście po wypiciu trunku trzeba zjeść. I moim zdaniem tylko tak powinno się ją pić 🙂 My kosztowaliśmy w Sintrze, ale jako suvenir ginję znajdziecie również na lotniskach – mała buteleczka w zestawie z kilkoma czekoladowymi kieliszkami. Idealny prezent dla koneserów nalewek, takich jak moja mama :)

5. Pasteis de nata

Będąc w Portugalii nie da się nie wpaść na pyszne babeczki pasteis de nata. Podobno najlepsze serwowane są na ciepło, w cukierni Pasteis de Belem, w lizbońskiej dzielnicy Belem. Potwierdzam, ich smaku nie da się zapomnieć! Niestety, ze względu na ich delikatne, francuskie ciasto i zawartość jedynie świeżych produktów (bez jakichkolwiek konserwantów i barwinków), babeczki nie przetrwają więcej niż dwa dni. Najlepiej kupić je więc na lotnisku, w papierowych opakowaniach, które uchronią babeczkę od zmiażdżenia.

6. Sardynki

Prawdopodobnie największy kulinarny symbol Portugalii. Sardynki atlantyckie znajdziecie w każdej restauracji i sklepie. Jeśli chcecie zabrać je ze sobą do domu, możecie zajść do jednego ze sklepów, które specjalizują się w sprzedaży tych rybnych specjałów w puszce. Sklepy robią wrażenie bogatym asortymentem.

Na lizbońskiej Alfamie sardynki kupicie nawet na ulicy. Miejscowi oferują je jeszcze cieplutkie, prosto z grilla. W Lizbonie sardynki szczególnie popularne są w czerwcu, kiedy to na ulicach Alfamy obchodzony jest Dzień Świętego Antoniego. Wówczas grilluje się je dosłownie na każdym kroku :)

7. Sery

Szczerze powiem, że Portugalia nigdy nie kojarzyła mi się z produkcją serów. Gdy zobaczyłam je w sklepie, musiałam najpierw wygooglać, czy oby na pewno są to miejscowe wyroby. I bardzo się zdziwiłam, bo okazało się, że Portugalia ma do zaoferowania wiele rodzajów serów, w dodatku najczęściej powstają one w tradycyjny sposób, nie w masowych fabrykach. To dlatego ich smak jest wyjątkowy. Większość serów powstaje z mleka owczego i koziego. Te z mleka krowiego powstają w zasadzie tylko na wyspach. Koniecznie pakować do walizki, ale… bardzo szczelnie, żeby zapachem nie odstraszyć współpasażerów :)

No więc cóż… życzę Wam miłych zakupów! 

I.

Jeśli spodobał Ci się tekst i chcesz być z nami na bieżąco, serdecznie zapraszamy do polubienia nas i obserwowania na Facebooku i Instagramie 🙂