Dzieci imponują ciekawością świata. To naprawdę przepiękna rzecz obserwować, jak maluchy chcą wszystko zrozumieć, zbadać, odkryć. To oczywiście czasami także męczące, gdy taki mały człowiek po raz dwunasty w ciągu minuty stuka palcem w ten sam obrazek w książce i pyta „A toooooo?”. „To jest miś”. „A tooooo?”. „Miś”. „A tooooo?”. I tu już może utnę, bo chyba wiadomo, co byłoby dalej. Gdy tę niekończącą się ciekawość zderzymy jeszcze z dziecięcą energią, spontanicznością i wyobraźnią, która zjada na śniadanie niejednego kreatywnego z warszawskiego Mordoru, to otrzymujemy mieszankę wybuchową. I jest takie miejsce w Warszawie, które pozwala dzieciom z niej skorzystać.

Teatr Niewielki, mieszczący się na terenie Soho Factory w Warszawie, przygotował wyjątkowy spektakl dla najmłodszych – „A co to?”. Po wejściu na salę uwagę przyciąga wielka, czarno-biała ściana z wymyślnymi grafikami, która na początku stanowi jedyną scenografię. Dzieci są witane przez aktora, który po chwili zaczyna odkrywać możliwości ścianki. Z umieszczonych w niej licznych otworów zaczynają wyłaniać się kolejne tajemnicze przedmioty, co stanowi wstęp do wielkiej, dziecięcej przygody. Co ważne, w tym spektaklu nie ma żadnych barier oddzielających scenę od widzów, więc dzieci mogą we wszystkim uczestniczyć i razem z aktorem odkrywać kolejne niespodzianki.

Wypadające z otworów kolorowe piłki, wyciągane kalosze czy parasolki powodują dziecięcą ekstazę. Aktor wspólnie z dziećmi zastanawia się, jak można wykorzystać te przedmioty. Spektakl wychodzi naprzeciw dziecięcej ciekawości, a także pozwala wykorzystać wyobraźnię maluchów. Uczy też spostrzegawczości oraz zachęca do aktywności i przełamywania nieśmiałości. O jakiekolwiek nieśmiałości trudno było mówić w przypadku naszego 3,5-letniego Antosia, gdy niemal wdrapywał się na aktora, prosząc o to, by ten pokazał mu przedmiot, który właśnie wyciągnął ze ściany.

Spektakl dla najmłodszych

Tak swoją drogą, byliśmy na „A co to?” dwa razy. Za pierwszym razem Antek miał 1,5 roku, za drugim właśnie 3,5. I śmialiśmy się w trakcie, obserwując naszego syna, bo za drugim razem zachowywał się identycznie jak za pierwszym. Ruszał się tylko trochę zgrabniej i lepiej mówił. Ale niepohamowana ciekawość i dzika radość były identyczne. 2-letnia Maja z kolei była nieco bardziej wycofana, ale co pewien czas dziarsko dołączała do zabawy, by po chwili wycofać się na z góry upatrzone pozycje u boku Izy. Ciekawie obserwuje się dzieci podczas takiego spektaklu, gdy mogą być właściwie w pełni swobodne, bo dobrze widać, jak bardzo różne mogą być już charaktery i usposobienie takich małych ludzi. Spektakl przeznaczony jest dla dzieci w wieku 1-4 lata. I mimo iż jest to ogromna rozpiętość, jak na ten etap rozwoju, to zarówno te najmłodsze, jak i te starsze maluchy będą mogły uczestniczyć w zabawie zgodnie ze swoimi możliwościami i potrzebami.

Bilety można kupić przez internet i dobrze zakręcić się za nimi z wyprzedzeniem, bo chętnych nie brakuje. I zupełnie nas to nie dziwi. Polecamy.

A co to?, Teatr Niewielki, teatrniewielki.pl

M.